I give him Katchi, he gives me nothin’

1 listopada 2017

When you’re 27, scared, scarred and desperate, the need to connect might just trip you over the edge.

I know he has nothing to offer.
I know he goes silent and makes me crazy.
But it’s all somehow worth it

Every once in a while he looks at me and I feel seen and safe and beautiful. And I almost forgot the feeling – I almost convinced myself I don’t need it – but the glimps of it makes me ache.

And I beg of me, please oh please have some pride. You are so much more than desperation and neediness and striving for attention. You’ve chosen yousrself so many times before – you can do it this time too.

YOU
DON’T
NEED
HIM.

I always need a plan

24 października 2017

- A skąd biorą się nerwice natręctw i tiki nerwowe?
Splotłam ręce ciaśniej na pasku torebki. To było do mnie pytanie? Uniosłam lekko ramiona i brwi, spoglądając na boki. Zdjął okulary wyraźnie rozbawiony.
- No jak to? Z poczucia braku kontroli. Widzi pani, gdy osoba ma chorobliwą potrzebę kontrolowania…
Nie słyszałam co dalej mówił. Skóra na głowie zaswędziała mnie tam, gdzie nie dałam jej się zagoić od dekady. „Podrap mnie” szeptała. A ja czułam jasność jakiej nie znałam. Kontrola. To jest kurwa to.

Cięższa o 3 nowe recepty. I o obietnicę, że przemyślę terapię, wyszłam z gabinetu i wreszcie mogłam się podrapać. Delikatnie, opuszkiem palca. Rana była świeża, więc paznokieć na nic by się nie zdał. Muszę poczekać dzień czy dwa.
Kontrola. To było to.

Mad mówi, że nie dałabym sobie rady w patologicznej rodzinie. Że nie wyrwałabym się, gdyby taki był mój los. Jesteś taka słaba psychicznie w rodzinie, która Cię wspiera. Pomyśl co by było gdyby ktoś Ci ciągle mówił, że jesteś do niczego. True that. Nie mogę sobie nawet poradzić z humorami własnego chłopaka. O ile można go tak nawet nazwać po 6 tygodniach randkowania.

Mad: Ale przynajmniej mamy teraz plan.
O tak. Plan jest kurwa niezbędny.

Setting fire to our insides for fun

17 kwietnia 2017

I was watching her and admiring her strenght
How can you still look for kindness in people? How can you give them all a chance like that? After all you went through? How stupid can you be?

I do it too. Hope. Dream. Wish.
And then I’m crushed. Like a fucking baby. Like an idiot that I am.

Like a human.

Gooey and #420

13 kwietnia 2017

…Ten nie, zbyt przystojny…
…Ten ma same zdjęcia jak biega, będzie chciał, żebym biegała…
…Pracuje jako graphic designer/poet omg od razu się zczai, że nie mam żadnych zainteresowań…
…Ten ma zdjęcie bez koszulki, od razu będzie się chciał ruchać i co ja wtedy zrobię…

Ten by chciał, żebym chociaż miała opis…
Mam sarkastyczny obrazek – czy to się liczy?

…o a tego nawet znam. Ma ponoć żonę i dziewczynę. I tindera najwyraźniej. Matkoświęta ja nawet nie wiem czy chce mi się chodzić na randki z jedną osobą, ten gość jest niezniszczalny.

Skasowałam tindera. Znowu. Ale tym razem nie dlatego, że zaczepił mnie jakiś fetyszysta. Choć to też. Ugh.
Nie.

Wpłynęło na tę konkretną decyzję moje nadmyślenie.
Mad: Of course it did.
Myślenie za dużo nad jakimś chwytliwym opisem i jednoczesne zmaganie się z wizją, że ktoś gdzieś zbija miliony na moim poczuciu samotności i nieadekwatności. To za dużo.

Zresztą dopiero zaczęłam samą siebie kręcić. Mogę jeszcze przez chwilę się tym pojarać zanim będę musiała przekonywać do tego kogoś innego.

Jak to już kiedyś pięknie ujęłam: Na horyzoncie na pewno i tak czeka już kolejny dupek, żeby złamać mi serce. Mogę więc się odprężyć i go chociaż sama nie szukać. I’ll let him find me for a change.

Pardon me, but you really hurt my feelings

10 kwietnia 2017

And I want to tell everyone
To escape this thoughts
To hear „fuck that” in all those different voices
Until one of them is mine.

Let’s then shut. the. fuck. up.
Please.
Let’s stop this aimless drifting. This anger and frustration. And hoplessness.
Mad: You are in control.

Tell your secrets till they’re not

8 kwietnia 2017

Nie był niemiły.
Mad: Wow. Jesteśmy aż tak zdesperowane? Faceci, którzy nie chcą ciągnąć tematu? I byli faceci, którzy nie byli niemili?

Czytanie kryminałów jest takie proste… Mam nadzieję, że się nie obrazisz, że to mówię.

Chciał, żebym udowodniła mu, że nie jestem prosta. Tak jak udowadniałam kiedy byliśmy razem. Że mam drugie dno, głębię, talenty i to coś. Że jestem taka wyjątkowa jak on.

Co robisz w wolnym czasie?

Cóż nie ukrywam, że w wolnym czasie czytam kryminały i thrillery psychologiczne. Że lubię przejrzeć 9gaga i przeczytać artykuł o problemach społecznych. Że w ostatnim czasie miałam obsesję na punkcie poradników randkowych i pochłaniałam jeden za drugim. Że lubię wyskoczyć na piwo ze znajomymi. I przejść się do klubu nie tylko na koncert, ale też żeby potańczyć do chwytliwych – i jakże prostych! – przebojów z lat 80tych. Że oglądam seriale na Netflixie i gram w scrabble z siostrą.

I kiedyś pewnie bym się wstydziła tego wszystkiego. I na siłę udowadniała mu, że to wcale nie tak. Że to nie ja. I to trochę smutne, że prawie się dałam na to wczoraj złapać. I że się otworzyłam przed nim bardziej niż dzisiaj na kacu myślę, że było konieczne. Ale z drugiej strony to tylko pretensjonalny dupek, który nie ma ze mną nic wspólnego. Nawet mnie nie zna.

- Jak byliśmy razem to bałam się cokolwiek ci powiedzieć.
- Czemu?

Are you serious?

I thought I was in a bad mood but it’s been a decade so I guess it’s who I am now

19 marca 2017

Czy można po prostu podjąć decyzję, że będzie się szczęśliwym? Tu i teraz? Niezależnie od okoliczności?

Od 26 lat jestem lekko podkurwiona. Od 26 lat udało mi się konsekwentnie wierzyć wyłącznie w Prawo Murphy’ego. Od 26 lat czekam, aż moje życie wreszcie się zacznie. Aż wreszcie będę kompletna i szczęśliwa.

Może czas na zmiany.
BĘDĘ mniejszą neurotyczką i histeryczką.
NIE BĘDĘ sypiać z Danielem Cleaverem ani zwracać na niego uwagi.

Mad: Cytat z biblii. Nice.

Rid of Me

7 marca 2017

Why are you still going over this?
He’s not worth it.
Yes. Probably. But I am.

She will be restrained. She will be calm. She will not say anything she might regret later. Or make a scene.
Omgod not a scene! That would be outrageous.

She will tell her goodbyes and her good wishes to him and she will make her exit. With her head high and her pride intact.
And he will be free of her coments. And her anger. And her possible tears.
The gruesome tears.

The final touch. Poetic really. Getting rid of me even in the act of getting rid of me.
A c t
like a fuckin lady bitch and leave me be.

Do I even have a choice?

Well f*** you too Belle

2 marca 2017

- Czerpanie inspiracji z bajek Disney’a po dwudziestce wydaje się być nienaturalne i niewłaściwe…

Mad: Ja chcę być Mulan!

- Mulan? Jak to?

Mad: Mulan nie czekała aż ją jakiś chłop uratuje tylko poszła i sama jedna uratowała Chiny!

Mulan, you fucked all the shit up. But it was awesome.

Mad: Dokładnie ; )

- A ja myślę, że możemy być jak Belle. Belle też nie chciała Gaston’a chociaż wszyscy uważali, że jest zajebisty. I wolała być sama niż z kimś kto jej zdaniem do niej nie pasował.

Mad: My też znajdziemy kiedyś nasze bestie! : D

Albo umrzemy same i zostaniemy zjedzone przez owczarka alzackiego.
Mad: Albo.

Ty to jednak jesteś świnia

1 marca 2017

Mad: Podoba mi się, że „Ty” dalej z wielkiej <like>
Póki co tylko jedna osoba na świecie dochrapała się tego zaszczytu, że piszemy o nim z małej.

Ale nie tak miało być.
Właśnie od tego miałam zacząć,
że Ty to jednak jesteś świnia.
To miało być do trzech razy sztuka, a nie fool me once shame on you, fool me twice… whose shame is it when it’s a third time?

Czytałam podręcznik za podręcznikiem:
Mężczyzni są z Marsa, Mężczyzni są zagubieni, Mężczyznom trzeba wybaczać,
Jak będziesz miła to sam przyjdzie,
a w ogóle to nie krzycz, nie praw kazań, kochaj się kiedy on wyraża chęć,
zapisz się na fitness,
zrób se pazury, usta, okolice bikini,
gotuj, pierz, wybaczaj.

To chyba wszystko ściema…

Byłam już sfrustrowaną nastolatką i buchającym namiętnościami i depresją podlotkiem
Kolejną odsłoną jest Oko Stara Panna
Mad: Dzięki Boziu zatem, że nie usunęłaś blogusia i możesz się z nami tym wszystkim podzielić :)) Jest tu kto? Haloooo?

Tak tak czaje, jestem tu sama.
Jak wszędzie.


  • RSS